teoria jaskini wg Platona

Fragmenty mojego świata

Temat: Książki, lektury, gazety, nasza tw&#24

Filozofowie byli wywyższani przez Platona, co do tego nie ma wątpliwości.
Jeśli już nawiązujesz do mitu jaskini to kto wg niego jedynie mógł "dotknąć" idei? Tylko filozofowie.
Maciek ma rację.

Bycie filozofem to było/jest ostatnie stadium/etap wędrówki po świecie gdzie nie można być szczęśliwym, lecz co najwyżej mniej nieszczęśliwym, chociażby z tego względu tak jak mówisz, Arystokles uważał filozofów za ludzi ponad resztą.

Co do jego teorii państwa to jak już pisałem nie sprawdziła się, miał sporo szczęście i siły w nogach, dzięki temu mógł dalej rozmyślać, aż w końcu zaszły te rozmyślania tak daleko, że sam sobie zdał sprawę, że idea państwa, którą proponuje, jest nie do zrealizowania... Próbowano nawet później wielokrotnie (chociaż też nie doslownie tak jak on to widział), między innymi dlatego jest on uważany za prekursora totalitaryzmu, ale nie wychodziło... Ale jedno mu trzeba oddać, jak bajeczkę o wspaniałym miejscu na ziemii wymyślił to do dziś się ludzie zastanawiają gdzie ona jest i jej nawet szukają
Źródło: redcafe.pl/viewtopic.php?t=432



Temat: Cząsteczka benzenu i prawda poza codziennością
Pytanie czy życie to coś więcej,to coś ponad sen jest bardzo stare.
Platon przedstwił je jako opowieść o ludzich siedzących w jaskini,odwróconych plecami do swiatła,którzy widzą poruszające się cienie na ścianie i biorą to co widzą za prawdziwą rzeczywistość.
Za pomocą tej dość topornej opowieści postawił pytanie dotyczącej "teorii poznania".
Hindusi mają swoją koncepcje,uwazają że świat przesłania kosmiczna prządka,która przędzie świat złudzeń. To jest 'Maja''
Wg nich nie możliwie jest poznanie prawdziwej rzeczywistośći jesli nie osiągnie się oświecenia.
I tu się kończą chyba moje intelektualne możliwości (lub ambicje). Podam tylko wskazówkę dla bardziej uzdolnionych że pytanie jakie postawił Platon za pomocą przypowieści o jaskini ,po 2000 lat postawił również E.Kant i ujął to za pomocą filozoficznej abstrakcji w "Krytyce czystego rozumu".
Źródło: forum.przebudzenie.net/viewtopic.php?t=1628


Temat: Czym jest nauka? Filozofia i nie tylko
" />Robi sie coraz ciekawiej...
Mam prosbe do sznownych moderatorow, jako ze jest to topic o filozofii a trudno o niej rozmawiac bez zahaczenia o obszar religii, prosilbym o nie blokowanie tematu za "oftopicowanie".

Gedius pisze


">Metoda nie jest od "dostrzegania". I nie jest wypadkowa niczyich pogladow.

Zle to sformuowalem.Chodzi o to ze naukowcy tworzacy hipotezy podwazajace niektore z fundamentalnych prawd, niejednokrotnie nie potrafia do konca udowodnic ich za pomoca dzisiejszej metody naukowej.

Jezeli Kopernik wypracowal teorie heliocentryczna, ktora zostala odrzucona przez ludzi ograniczonych religia, filozofia, lub czymkolwiek innym, istnieje bardzo duze prawdopodobienstwo ze twierdzenia geniusza w dzisiejszych czasach, z braku dowodow(ktory wynika np. z ograniczen technicznych), ktorych wymaga metoda naukowa, zostana odrzucone przez osoby taze metoda ograniczone.


">Jezeli ci powiem, ze za 20 lat bedzie koniec swiata to mi uwierzysz?...

Zalezy jakie dowody na to przedstawisz.


">...a jesli nie daj Ragnosie sie to stanie czy to znaczy, ze 20 lat temu dokonalem odkrycia naukowego?

Jezeli przedstawilbys dowody na te okolicznosc a ja bym w nie, nie uwiezyl z powodu np.ograniczenia intelektualnego, a za dwadziescia lat rzeczywiscie nastapilby koniec swiata, to w miejscu gdzie ewentualnie znalezlibysmy sie po smierci, przyznalbym Ci racje ze dokonales odkrycia naukowego.Ciekawe czy mialbys satysfakcje?


">Ale niewierzono mu dlatego, bo zakazywala tego religia. A nie nauka. Naukowo nikt nie byl w stanie obalic jego tez.

Okej.Ja jestem zdania ze "nauka moze przeczyc nauce", wystarczy popatrzec sie na filozofow...Jezeli chodzi o nauki scisle to pisalem juz o ograniczenach umyslowych i konsekwencji z nich wynikajacych.Takie jest moje zdanie.


">Poczytaj sobie nieco o takich zjawiskach jak entropia. I potem mow mi, ze nie ma granic poznania. Bo na razie to co napisales to moge okreslic mianem (z calym szacunkiem) big ROTFL.

Po pierwsze napisz w jaki sposob entropia ogranicza ewolucje mozgu???Ja zwiazku nie widze.
Po drugie co oznacza ROTFL, i przy okazji IMHO???


">Czlowieku! ale zadna z nich nie bedzie dobra - kazda bedzie sie opierac na relatywizmie. Wiec po co je udoskonalac? Dajmy sobie z tym spokoj juz teraz.

Nie potrafie Ci odpowiedziec czy ktokolwiek jest w stanie stworzyc cokolwiek IDEALNEGO(mysle jednak ze nikt tego nie potrafi i potrafic nie bedzie) ale jestem pewien ze dzisiejsza metoda naukowa zostanie zastapiona przez inne, lepsze, bardziej efektywne.
Po co udoskonalac??Oczywiscie dla lepszych efektow.


">Na wszystkie wasze argumenty odpowiadalem calkiem logicznymi (IMO) kontrargumentami. Efekt taki - cos marnie wam wyszlo to tlumaczenie...

Vice versa.W metodzie naukowej wazne jest aby obserwacje byly prowadzone przez niezalezne zrodla, w roznych warunkach.Jezeli hipotezy z tych zrodel potwierdza sie nawzajem, mamy teorie naukowa.

No wiec wiele zrodel(w tym ja) na tym kanale stwierdzilo ze nauka trwa od starozytnosci, a tylko jedno(Ty) ,ze od odrodzenia.No wiec kto ma racje???Chyba ze jestes tym samotnym geniuszem nie rozumianym przez ograniczonych intelektualnie "naukowcow"???


">Zle to sformulowalem. Zadaj sobie pytanie - skad sie wziela materia? Ta skupina w punkcie tuz przed Big Bangiem.

Tam gdzie nie dosiega rozum ,wkracza wiara.Samorzutne powstanie chyba odpada .Nie wiem skad sie wziela ta materia, nikt nie wie.Niewieze jednak ze cos ja stworzylo.


">Ok, zaraz ci zaaplikuje odpowiednia dawke tego co nazywam osobiscie wielkim nieznanym, czyli momenty w fizyce kiedy bez Boga zaczyna sie robic bardzo dziwnie...

To swiadczy jak bardzo niewiele wiemy o fundamentach a probojemy wdrapac sie na dach.Ktos kiedys zrobi nauke z tego co dla nas dzisiaj jest wiara.Zawsze jednak bedzie pytanie : ale co bylo przedtem???Ktos zawsze odpowie : Nic albo bog.To jedno i to samo okreslenie dla rzeczy ktorych nieogarniamy rozumem.


">Prawda jest taka, ze istnieje taka wiedza bez uczenia. Mamy ja zakodowane w genach. Przyklad skrajny i prosto z brzegu. Ludzi nie trzeba uczyc kopulowac.

To jest bardzo sliski temat...bardzo niepewny.
Czy pierwsze jednokomorkowe organizmy posiadaly wiedze o podziale.Czy ryba posiada wiedze o zapladnianiu przyszlego kawioru ???Czy wreszcie czlowiek posiada wiedze kopulowania???Z pkt. widzenia "Jaskini Platonskiej" jezeli ktos urodzilby sie w jaskini i cale zyce w niej spedzil kopulujac ze stalaktytem to nie wiedzial by co zrobic z kobieta.Jak pies kopuluje z hydrantem albo z noga wlasciciela to nie swiadczy o posiadaniu wiedzy tylko instynktu.Czlowiek rowniez posiada instynkt.Czy umiejetnosc oddychania jest wiedza?Nie, to odruch bezwarunkowy.


">Coz, najwyrazniej mimo twoich checi wyszlo szydzenie.

">Powiedzialbym raczej - delikatnym kpieniem.

Pax.


">No i jak Trem? podejmujesz rekawice o zdefiniowanie nauki? Od podstaw i po "naszemu"?

Zacznijmy od tego ze nie mam stosownych uprawnien tzn. zadnych doktoratow, ba!Nawet licencjatow.Ale nad jednym pracuje .


Nauka od podstaw - mhhhhmmm???

No wiec wg. mnie nauka to nabywanie wiedzy lub umiejetnosci przy udziale rozumu.Oczywiscie mozna poddawac nauke gradacji pod wzgledem stopnia skomplikowania przyswajanej wiedzy.

To jest moj fundament.Nie chce po proznicy na nim bodowac wiec poczekam i zobacze czy go rozkruszysz
Źródło: holonet.pl/viewtopic.php?t=2163


Powered by WordPress, © Fragmenty mojego świata